Nerwica Natręctw , bycie niezrozumianym , przyjaciele – wsparcie w chorobie , Depresja

W tym wszystkim bardzo boli bycie niezrozumianym, zwłaszcza przez osoby z najbliższego otoczenia. Faktem jest, że ten kto nigdy nie chorował na nerwicę natręctw, zwłaszcza w tak ciężkiej, zmutowanej odmianie jak moja nigdy nie zrozumie chorego. Mam wrażenie, że moja matka chociaż widzi mnie na co dzień i ma dostęp do tego bloga gdzie wszystko jest napisane czarno na białym, przez co przechodzę każdego dnia, bagatelizuje problem. Nie rozumie bądź nie chce zrozumieć, wypiera to ze swojej świadomości bo tak jej wygodniej. Czuję się traktowany jak nierób, obibok, hulaka, co w nocy imprezuje a w dzień śpi. Zresztą jest ona osoba chimeryczną, zmienia swoje zachowanie w stosunku do nastrojów czy emocji. Nie wiem, może przez lata patrzenia na to co się ze mną dzieje w pewien sposób się znieczuliła  ale czuję że tak na prawdę moje problemy nie są dla niej tak ważne jak być powinny. W ogóle nie czuje wsparcia z jej strony. Dokładnie widzi w jakim jestem stanie w danej chwili i nieraz proszę ją , żeby wykupiła mi choćby leki bo nie jestem w stanie się przemóc żeby wyjść z domu, w zamian za to słyszę słowa  : „sam rusz dupę” albo „nie widziałeś, że ci się kończą, trzeba było wcześniej o tym pomyśleć”. Krótko mówiąc, kiedyś gdy wracała z pracy a ja słyszałem jej kroki na klatce schodowej wywoływało to u mnie pozytywne emocje, teraz jest to dla mnie obojętne. Bardziej rozumie mnie mój bliski kolega(przyjaciel) na  którym  jeszcze się nigdy nie zawiodłem i moja niedawno „nabyta” przyjaciółka, która mnie wspiera psychicznie i wiem, że mój los nie jest jej obojętny, po prostu czuję od niej pozytywne bioprądy. Niestety nie mamy bezpośredniego kontaktu, mieszka w innym miejscu, dzieli nas dystans dla mnie nie do pokonania. Z kolegą natomiast rozumiemy się praktycznie bez słów, widzę że rozumie mechanizm działania na którym opiera sie moja choroba, jest osobą która najczęściej mnie odwiedza i widział mnie w różnych stanach, do tego cechuje go duża empatia. Tak na marginesie mam jeszcze kilku bliskich kolegów ale niestety porozjeżdżali się po świecie i mamy jedynie kontakt przez internet ale zawsze to coś. Jak głosi stare przysłowie „prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie” i tak też jest w moim przypadku Niestety kiedy przychodzi prawdziwy kryzys, totalne załamanie, zrywam wszelkie kontakty i alienuję się od całego świata, tak to u mnie działa. Ponadto nie chcę, żeby znajomi widzieli mnie w takim stanie, czuję się jak chore zwierzę Kto miał zwierzaka to wie o czym mówię. Bardzo brakuje mi Hektora, który przez lata był moim towarzyszem.w doli i niedoli. Zawsze kiedy przychodził kryzys to świadomość że mam takiego kochanego , wrażliwego i uczuciowego psa trzymała mnie przy życiu.Powtarzałem sobie, że nie każdy ma szczęście mieć takiego wspaniałego czworonoga i wiedziałem, ze mam dla kogo żyć, on potrzebował mnie a ja jego. Nie jestem skłonny do egzaltacji ale po jego śmierci do dnia dzisiejszego wylałem mnóstwo łez, Nieraz kiedy mi się śnił, a był to sen smutny, budziłem się ze łzami w oczach. Oddałbym wszystko co mam za kilka wspólnych chwil. Wiem, że kiedyś się spotkamy, mam nadzieję że prędzej niż później. Nawet gdybyśmy mieli się nie spotkać a ja bym widział, że jest on w jakimś psim raju, bawi się z innymi psami i jest szczęśliwy, satysfakcjonowałaby mnie taka świadomość W przeciwnym wypadku, po śmierci nie zależałoby mi, mógłbym się zmienić w nicość.

Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja, choroba, cierpienie, Depresja, emocje, Hektor, lek, leki, męka, natręctwa, Nerwica, Nerwica Natręctw, Nerwica Natręctw Leki, objawy, OCD, pies, Przyjaciel, przyjaciele, przyjaźń, psy, wierność, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, zwierzęta, Życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>