Między Snem a Jawą / ” Z nożem w nodze „

Mój stan i forma pisarska z każdym dniem się pogarsza, co raz rzadziej dodaję wpisy, ale niedawno wydarzyło się coś tak nieprawdopodobnego, że nie mogę tego nie opisać. Miałem sen. Śniło mi się że szukam baru, jestem lekko podchmielony, jestem sam i szukam jakiegoś lokalu, żeby kontynuować to co zacząłem. Znajduję takowy i wchodzę po schodach, lokal okazuje się być niezłą speluną ale mi to nie przeszkadza. Gdy wchodzę do środka wpada na mnie kelnerka / barmanka i ma do mnie pretensje że to moja wina, wywiązuję się więc między nami sprzeczka. W końcu ubliżam jej i odchodzę by siąść przy stoliku. Wtedy wstaje mężczyzna siedzący w rogu sali : długie włosy jak badyli, wąs , około pięćdziesiątki, wygląda jak stary grypser, i… rzuca we mnie nożem, nóż trafia w lewe udo tak mocno że jego koniec wychodzi z drugiej strony od wewnątrz. Nożownik podchodzi, wyjmuje go rozorując ranę i mówi śmiejąc się: ” tak też celowałem „. Rozchylam ranę, widzę nagie mięso, jest naprawdę okazała. Wychodzę z baru utykając i biję się z myślami. W wielu snach przez kilka ostatnich lat przewijał się wątek treningu na siłowni, a konkretnie uprawiania trójboju siłowego w zamkniętej grupie ( miałem tam fajną kumpelę, która mnie motywowała do treningów), brałem w rwaniu trzysta kilo. Myśląc teraz po tym co zaszło, ubolewam nad tym, że na bardzo długi okres będę musiał odstawić treningi. Innym motywem przewijającym się w snach jest moja dominacja w mieście jeśli chodzi o walkę wręcz, w tym wypadku też dopada mnie ubolewanie, że będę się musiał wykreślić z ligi. Powoli budzę się; był to ostatni etap mojego snu, bo zwykle budzę się dwa trzy razy. Chcę podnieść lewą nogę aby wstać ( mam ustawione łóżko tak, że zawsze wstaję lewą nogą ) i odczuwam niesamowity rwący ból uda, który paraliżuje mnie, nie jestem w stanie wykonać żadnego ruchu nogą i padam na łóżko. Próbuję delikatnie ruszać nogą ale ból jest tak silny, że nie mogę go przezwyciężyć, ale stopniowo minuta po minucie jego natężenie się zmniejsza. Jako że nie wstałem jeszcze „duchem” mój umysł nie był jeszcze zbyt klarowny aż nagle mnie olśniło, powiązałem sen z teraźniejszością i  trochę mnie zamurowało. Nie spałem długo, jakieś półtora- dwie godziny, zadziwiające jest jak w tak krótkim czasie umysł człowieka jest w stanie skonstruować senny scenariusz będący odzwierciedleniem aktualnego stanu fizycznego ( w tym wypadku bólu nogi ). Z tym że jest jeden szkopuł; ja podczas snu nie odczuwałem bólu nogi, gdy się obudziłem również nie, dopiero gdy chciałem nią poruszyć, zatem we śnie, do mózgu nie mogła dojść informacja o bólu na podstawie której umysł stworzył tę historyjkę . Może więc to „Nowy Koszmar Wesa Cravena” Koszmar koszmarem, załóżmy, że w czasie snu gdzieś ten ból się tlił i i sygnały do mózgu dochodziły.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Autosugestia, emocje, krew, mózg, Nerwica, Nerwica Natręctw, sen, sny i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Między Snem a Jawą / ” Z nożem w nodze „

  1. ~Rocket pisze:

    Wysłałem Ci ważną wiadomość na e-mail. Odpisz w miarę możliwości.
    Pozdrawiam

  2. ~Rocket pisze:

    Witaj
    Wysłałem Ci wiadomość na e-mail. Byłbym wdzięczny gdybyś w miarę szybko odpisał.
    Pozdrawiam

  3. ~Rocket pisze:

    Cześć przyjacielu.
    Nadal nie odpisałeś na moją wiadomość z 02.10.2016. Napisałeś, że odpiszesz, jak będziesz w stanie. Ok., rozumiem, ale postaraj się odpisać jak najszybciej. Naprawdę bardzo Ci współczuję i przykro mi, że tak cierpisz.
    Pozdrawiam

  4. ~Rocket pisze:

    Mógłbyś odpisać na moją wiadomość?
    Pozdrawiam i życzę zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>