Nerwica Natręctw / Ucieczka w Sen

Mój stan z dnia na dzień się pogarsza. Wydawałoby się, że jest tak źle, że nie może być gorzej…  a jednak. Nie wiem czemu to przypisać; aura, oddziaływanie wszechświata, czy zwyczajna nagła progresja objawów  Ostatnie dni są niczym wyjęte z życiorysu, siedzę jak w katatonii w świecie swoich przetwarzań i nie mam kontaktu z otaczającym mnie światem.
Od jakichś kilkunastu dni wydłużam sen do maksimum, bo to jest jedyna opcja ucieczki przed tym kurewstwem co siedzi w mojej głowie, ale i we śnie mnie dopada, i wtedy się budzę. Ostatnio spałem dobę z hakiem. Jednak coś za coś. Im dłuższy sen , tym większe na pięcie po przebudzeniu. Dajmy na to wstałem wczoraj o siedemnastej i dopiero teraz kiedy mój dzień zbliża się ku końcowi napięcie zaczyna lekko odpuszczać, ale to tylko jeden z elementów choroby, inne pozostają bez zmian, czyli w ciągłej progresji ; właściwie nie wiem jak udało mi się wygospodarować czas by napisać ten post. Wracając do snów, po prostu tęsknię za nimi, nieważne czy śni mi się coś mniej lub bardziej przyjemnego.

Opublikowano alienacja, astral, choroba, cierpienie, Depresja, męka, Nerwica, Nerwica Natręctw, objawy, OCD, pogoda, sen, sny, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | 8 komentarzy

Rezonans Magnetyczny / Nerwica Natręctw

Przepraszam wszystkich za to, że jeszcze nie opisałem wyników rezonansu magnetycznego. Po prostu jestem w fatalnym stanie i nie jestem w potencji by to zrobić. Jak będę miał lepszy dzień, postaram się opisać. A tak na marginesie badanie miałem w lutym w połowie miesiąca, a nie w styczniu tak jak pisałem wcześniej, zwyczajnie pomieszały mi się miesiące.
Jest mi teraz ciężko, bardzo ciężko, ale cały czas walczę ,…choć to beznadziejna walka.

Opublikowano choroba, cierpienie, męka, mózg, Nerwica, Nerwica Natręctw, OCD, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne | Otagowano , , , , , , , , , , , | 3 komentarzy

Nerwica Natręctw , Depresja – Kryzys Kryzysów

Ta choroba ewoluuje. Z każdym dniem, miesiącem, rokiem, zmienia się na gorsze. Jeszcze do niedawna, gdy nasilał się jeden objaw, zmniejszała się minimalnie intensywność drugiego. W tej chwili, od jakichś paru tygodni wszystkie elementy tej choroby atakują mnie z taką samą silną zaciętością. Dzisiaj i przez ostatnie kilka dni siedzę rozdygotany, wyalienowany, w lęku, depresji i przetwarzam. Nie wiem jakim cudem udało mi się wygospodarować czas żeby napisać tego posta.

Opublikowano alienacja, bezsens życia, choroba, cierpienie, Depresja, emocje, męka, mózg, natręctwa, Nerwica, Nerwica Natręctw, objawy, obsesje, OCD, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Sen o Śnie we Śnie , Sen szkatułkowy , Matrioszka

Dzisiejszej nocy doświadczyłem czegoś niebywałego. Miałem siedem snów we śnie. Określa się to mianem sen szkatułkowy, matrioszka. Oczywiście wiele razy wcześniej miałem tego typu sny ale nie w takiej ilości i nie z tak rozbudowaną fabułą. Wszystkie były tak realne, że śniąc byłem stuprocentowo przekonany, że to jawa. Niestety było ich tak dużo że teraz, pisząc o tym, pamiętam ich krótkie fragmenty ( kiedy obudziłem się w nocy pamiętałem prawie wszystko), ale wiadomo; nikt budząc się w nocy, nie bierze zeszytu żeby opisać swój sen. Co było osobliwego w tych snach. Ano było to że w jednym ze snów, nie pamiętam, którym ,ale chyba ostatnim, opowiadałem koledze, że miałem sen szkatułkowy, czyli we śnie opowiadałem o śnie we śnie, będąc święcie przekonany że jestem na jawie.

Opublikowano mózg, Nerwica Natręctw, sen, sny, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne | Otagowano , , , , | 5 komentarzy

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2016

Wszystkim czytelnikom bloga chorym, oczywiście zdrowym też życzę żeby ten Nowy 2016  Rok nie był gorszy od poprzedniego. Ja Sylwestra, kolejny rok z rzędu spędziłem w swoim pokoju ( więzieniu mentalnym )  3 na 5 metra, w towarzystwie najbliższych kolegów, jak rok temu. Trzymajcie się, jakoś przepchniemy tą gównianą kulkę przez kolejne dwanaście miesięcy.
Jakiś czas temu śniło mi się że umrę w 2017 roku. Powiedział mi to pięcioletni chłopiec trzymany na rękach przez swojego opiekuna. Mam nadzieję że ten sen się ziści . Oczywiście Wam tego nie życzę i mam nadzieję że jakoś dacie radę przebrnąć tą śmiertelną chorobę nazywaną życiem

Opublikowano alienacja, emocje, Nerwica, Nerwica Natręctw, OCD, Przyjaciel, przyjaciele, przyjaźń, sen, Śmierć, sny, Świat, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie, Życie po Śmierci | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Nerwica Natręctw – Inteligentna choroba

Ta choroba jest jak inteligentny byt. Kiedy jeden problem traci na sile, ona automatycznie szuka mocniejszego w danej chwili punktu i go atakuje.
Maleją problemy z przetwarzaniem, wtedy pogłębia się lęk i depresja. Maleje depresja, problemy z przetwarzaniem się nasilają. Kiedy nie przetworzę danej myśli tak jakbym chciał, czy tak jak chce choroba, atakuje ona moje najsilniejsze strony, wiedzę, poglądy, umiejętności, pamięć; co jest najgorszą rzeczą ze wszystkich. Wtedy czuję się jakbym nie był sobą. Nie zostaje mi wtedy nic innego jak powrót do przetwarzanej myśli i dalsze katorżnicze jej mielenie. Jestem krańcowo wyczerpany. Tak bym chciał żeby już ktoś zgasił światło

Opublikowano choroba, cierpienie, Depresja, emocje, męka, mózg, natręctwa, Nerwica, Nerwica Natręctw, objawy, OCD, piekło, Śmierć, ulga, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Nerwica Natręctw / Rezonans Magnetyczny

Jeszcze w lipcu b.r. byłem u neurologa i zapisałem się na rezonans magnetyczny. Wyznaczono mi termin na styczeń 2016, na który dzień dokładnie nie pamiętam, musiałbym sprawdzić. Oczywiście liczyłem się z takim mniej więcej czasem oczekiwania, bo jak wiadomo ludzi dużo , ośrodków mało ( pytałem w kilku różnych, czas był podobny ). Na początku miałem się zapisać na tomografię ale rezonans magnetyczny jest dokładniejszy. Oczywiście takie i takie badanie można zrobić z kontrastem i bez. Ja zdecydowałem się na kontrast bo daje on dokładniejszy obraz prześwietlanej głowy. Nie wiem jednak czy w moim przypadku będzie to możliwe, bo trzeba mieć zdrowe nerki (robi się przed zabiegiem badanie nerek), a ja chociażby ze względu na mój siedzący tryb życia i monotonne odżywianie, nie mówiąc już o tym co się za młodych lat wypiło, mogę takowych nie mieć. Sprawne nerki są potrzebne do szybkiego wydalenia z organizmu płynu, który umożliwia kontrast, a który jest w jakimś stopniu dla niego szkodliwy. Z rozmowy z panią neurolog dowiedziałem się że badanie polega na położeniu się w zamykanej kopule i trwa około godziny. Przyznam że mam lekką klaustrofobię ale nie takie rzeczy znosiłem. Towarzyszy mu niesamowity hałas, niczym wystrzał z karabinu maszynowego; jego natężenie się zmienia ale nawet pomimo zatyczek do uszu czy słuchawek przez niektórych jest nie do wytrzymania. I tu jest pewien szkopuł, ja mam bardzo wrażliwy słuch, ale mam nadzieję że dam radę,chociaż skrycie marzę, że pod wpływem dużego natężenia decybeli, z uszu poleci mi krew a moja czaszka rozpieprzy się w drobiazgi  Dlaczego się zdecydowałem na to badanie, powiem szczerze że z czystej ciekawości. Czytając komentarze i zgłębiając temat dowiedziałem się że w takich stanach jak mój i podobnych tworzą się fizyczne zwyrodnienia mózgu i jestem ciekaw jak wygląda na prześwietleniu rezonansowym moja głowa. Robię to z czystej ciekawości, bo przecież wiadomo że w przypadku wykrycia jakichś zwyrodnień nie pójdę na operację mózgu, bo mimo choroby za bardzo sobie cenię tą cząstkę mojej osobowości i mojego ja którego choroba nie tknęła. Zresztą z tego co słyszałem w Polsce się takowych nie przeprowadza. Może gdzieś w Europie czy w USA i to z marnym skutkiem. Tak więc suma sumarum termin badania zbliża się wielkimi krokami i zobaczymy jak to będzie.

Opublikowano choroba, leczenie, męka, mózg, Nerwica, Nerwica Natręctw, OCD, psychiatria, szpital, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne | Otagowano , , , , , , , , , | 1 komentarz

Nerwica Natręctw / stan umysłu w różnych porach dnia

Do niedawna wydawało mi się że to o jakiej porze wstaję nie ma znaczenia, teraz sytuacja z dnia na dzień się zmienia. Kiedy wstaję gdy już jest ciemno, powiedzmy o 16ej czy 18ej to jeszcze pół biedy. Najgorzej jest jak wstanę w środku nocy. Wtedy automatycznie zaczynam się czuć jakbym był wyrzygany. Napięcie, lęk i zobojętnienie sięga zenitu. Na pewno mój zły stan potęguje to, że jest zima i praktycznie zawsze kiedy wstaję jest ciemno albo po prostu szaro. Dzisiaj wstałem o 21ej i moja depresja mnie przytłacza. Sam nie wiem jak zdobyłem się na napisanie tego posta. Minie kolejny bezpłciowy, zasrany dzień (noc) mojego życia. Bez celu, bez planów, bez niczego , przewegetowany

Opublikowano alienacja, bezsens, bezsens życia, choroba, cierpienie, Depresja, emocje, męka, natręctwa, Nerwica, Nerwica Natręctw, objawy, OCD, pogoda, sen, Świat, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Sen o Żłobku , Pani Irenka

Dzisiaj wstałem o 22:20. Śnił mi się żłobek. Kiedy miałem 1,5 roku -2 lata, codziennie przed pracą mama wiozła mnie wózkiem do niego. Są to chyba pierwsze rzeczy jakie kojarzę. Pamiętam ,że  jak byłem prowadzony do żłobka niesamowicie płakałem. Jest tam żłobek do dziś, a notabene od tamtej pory minęło ponad trzydzieści lat. Pamiętam ten budynek z zewnątrz, takie małe okienka i drzwi którymi się wychodziło na plac zabaw. Te przeżycia są we mnie głęboko zakorzenione, wywołują u mnie bardzo silne emocje można powiedzieć że są one traumatyczne. Może to przyczyniło się do mojej choroby, nie wiem.
Jest jedna osoba, której obecność wpływała na mnie kojąco. Mianowicie pani Irenka, opiekunka w żłobku; śliczna długowłosa blondynka w wieku 27-28 lat. Kiedy przychodziłem i ona była przestawałem płakać i byłem spokojny. Była i jest bardzo dobrą osobą, ale życie dało jej w kość. W moim śnie tak realny jakbym przeniósł się w czasie ów żłobek był identyczny jak trzydzieści lat temu, zabawki, małe krzesełka i stoliki We śnie szukałem jej w tym żłobku i odnalazłem, była identyczna jak wtedy kiedy się mną opiekowała; ja też byłem identyczny. Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim tamtego półtorarocznego dzieciaka. Minęło ponad trzydzieści lat. Któregoś dnia pani Irenka poznała moją mamę na ulicy i powiedziała ” niech pani pozdrowi „SickDreamera” „. Kiedy dotarły do mnie owe pozdrowienia bardzo się wzruszyłem, prawie łzy stanęły mi w oczach. Po trzydziestu latach ona pamięta mnie , moje imię , (oczywiście nie SickDreamer i w dodatku powiedziała to w zdrobnieniu) . Abstrahując od snu i żłobka, kiedy jeszcze wychodziłem z domu czasami ją widziałem ale nigdy twarzą w twarz. Jest to naprawdę bardzo dobra osoba. Po czym wnoszę?; któregoś dnia parę lat temu widziałem jak niesie rannego gołębia do weterynarza i zostawiam to bez komentarza.

Opublikowano choroba, cierpienie, Depresja, emocje, męka, Miłość, mózg, Nerwica, Nerwica Natręctw, OCD, przyjaźń, sen, sny, ulga, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Nerwica Natręctw i Depresja / Rano i Wieczorem

Ostatnio specyfika moich objawów się nieco zmieniła. Kiedy wstaję i zaczynam nowy „dzień”, nieważne czy jest to piąta rano czy osiemnasta wieczorem, mam w sobie więcej animuszu.  Stan ten trwa mniej więcej tak do połowy mojego dnia (czyli czasu kiedy jestem na nogach). Oczywiście napięcie mnie rozpiera i rano mam mam takie same problemy z percepcją, przetwarzaniem kaskad myśli, ale mimo to mam większą chęć do działania, robienia czegokolwiek. Oczywiście choroba mnie „sprowadza na ziemię” i tak naprawdę nie jestem w stanie robić niczego pożytecznego, ale rano słucham muzyki, z większą werwą wertuję strony internetowe, oglądam filmy, próbuję grać na konsoli, wykonuję drobne czynności (absolutne minimum), itp  W drugiej połowie dnia z godziny na godzinę popadam w coraz większą depresję. Staram się nie kontemplować mojego stanu i sytuacji w jakiej się znajduję, ale samoistnie im bliżej końca dnia moja depresja i lęk się powiększają. Może zmniejszają się wtedy problemy z przetwarzaniem ; nieznacznie, ale jak w naczyniach połączonych kosztem depresji i lęku przed czymś nieokreślonym.  Po raz wtóry  zdaję sobie sprawę, że minął kolejny dzień będący kalką poprzedniego, cały czas w inercji i nic z tym nie mogę zrobić. Depresja jest tak silna że że gdybym miał gnata to bez zastanowienia strzeliłbym sobie w głowę, idąc wzdłuż torów rzuciłbym się pod nadjeżdżający pociąg, czy dał się sflekować grupie skinheadów nie podnosząc nawet gardy.

Opublikowano alienacja, bezsens, bezsens życia, choroba, cierpienie, Depresja, emocje, męka, Muzyka, myśli samobójcze, natręctwa, Nerwica, Nerwica Natręctw, objawy, OCD, przyjemności, samobójstwo, sen, Śmierć, Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, Życie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy